Jay-Z Super Bowl 2027 to już oficjalne połączenie. Na początku tego tygodnia NFL ogłosiła, że raper będzie główną gwiazdą koncertu w przerwie Super Bowl LXI. Teraz komisarz ligi Roger Goodell zdradził, jak doszło do tej decyzji i dlaczego właśnie teraz.
Goodell mówił o tym we wtorek 27 października w programie The Ebro Show w Apple Music. Rozmawiali z nim Ebro Darden i Eddie Francis. Szef NFL przyznał, że liga od dawna chciała zobaczyć Jaya-Z na tej scenie. Raper długo odkładał występ, a w tym roku sam powiedział, że chce go zagrać.
Co wiemy o występie?
Finał odbędzie się w Walentynki 2027 roku na SoFi Stadium w Los Angeles. Goodell wymienił kilka powodów, dla których to dobry moment:
- Jay-Z obchodzi 30. rocznicę wydania swojego pierwszego albumu,
- raper właśnie zakończył trasę koncertową,
- finał odbędzie się w Los Angeles.
Komisarz przyznał, że decyzja go ucieszyła, ale też trochę zaskoczyła. Artysta wielokrotnie przesuwał ten występ w czasie. O szczegółach show Goodell niewiele powiedział. Podkreślił za to, że raper ma już jasny plan. „Myślę, że on już ma swoją wizję; już rozumie, co chce zrobić” – stwierdził Roger Goodell.
Szef NFL ujawnił też, że gdy liga zaczynała współpracę z Roc Nation, miał tylko jedną prośbę. Chciał, żeby Jay-Z kiedyś sam stanął na scenie Super Bowl, w momencie, który uzna za właściwy. Goodell chwalił rapera nie tylko jako twórcę, ale też jako biznesmena z wyczuciem chwili.
Nie wiadomo jeszcze, czy Jay-Z wystąpi głównie solo i postawi na własne przeboje, czy zaprosi gości. Fani w mediach społecznościowych zastanawiają się też, czy Super Bowl nie będzie okazją do zapowiedzi jego pierwszego od dekady albumu studyjnego. Na odpowiedzi trzeba poczekać.
Tło: Jay-Z i Roc Nation za kulisami Super Bowl
Jay-Z i jego firma Roc Nation od 2019 roku odpowiadają w NFL za strategię muzyczną i koncerty na żywo. W 2024 roku obie strony przedłużyły umowę. W tym czasie w przerwie Super Bowl wystąpili m.in. Rihanna, The Weeknd, Kendrick Lamar, Usher, Bad Bunny, Dr. Dre i Snoop Dogg. Tym razem człowiek, który przez lata wybierał gwiazdy finału, sam stanie na scenie.





