Nowa piosenka Bryana Adamsa to „Lake Ontario”, czyli protest przeciwko dekretowi Donalda Trumpa, który zmienia nazwę jeziora Ontario na „Lake America”. Kanadyjski rockman opublikował singiel razem z lyric video. Utwór znajdzie się jako cyfrowy bonus na albumie How’s It Goin’. Premiera płyty zaplanowana jest na 6 listopada.
Tekst nie zostawia wątpliwości, o kogo chodzi. Adams porównuje prezydenta USA do dziecka, które wyrzuca zabawki z wózka. Pisze też, że zmiana nazwy to kolejna zasłona dymna w chwili, gdy głośno robi się o aktach Epsteina. W piosence pojawia się także wątek wojny z Iranem. Sam muzyk mówi wprost: „Jezioro Ontario jest wieczne. To piosenka dla wszystkich rozsądnych ludzi po obu brzegach”.
Co wiemy o płycie i trasie?
Album How’s It Goin’ to hołd dla Kanady. Według Adamsa wszystko zaczęło się od utworu napisanego do filmu dokumentalnego Canada’s Wild Eastern Edge. Podczas pracy nad nim muzyk zebrał tyle materiałów, że zaczął pisać kolejne piosenki o swoim kraju. Mówi też, że muzycznie ta płyta zaprowadziła go w trochę inne miejsce niż zwykle.
Na koncertach Adams też ma sporo pracy. 28 października zaczął rezydenturę w Encore Theater w Wynn Las Vegas: pięć występów do niedzieli 1 listopada. Potem rusza w długą trasę po Europie, Australii i Nowej Zelandii, która potrwa do sierpnia 2027 roku. Dla polskich fanów najważniejszy jest 11 grudnia, kiedy zagra w Gliwicach. W tej części trasy wystąpi między innymi w:
- 8 grudnia – Herning, JYSKE Bank Boxen
- 11 grudnia – Gliwice, PreZero Arena
- 12 grudnia – Lublana, Arena Stožice
- 13 grudnia – Praga, O2 Arena
- 15 grudnia – Graz, Stadthalle
- 16 grudnia – Budapeszt, MVM Dome
- 17 grudnia – Kluż, BT Arena
- 19 grudnia – Ateny, Telekom Center Athens
Wiosną 2027 roku Adams wróci do Europy. Zagra w Skandynawii, a także w Rydze (9 maja) i Kownie (10 maja). Latem czeka go seria koncertów w Niemczech, Austrii i Hiszpanii.
Tło
Dekret Trumpa, który zmienia nazwę jeziora leżącego na granicy USA i Kanady, wywołał sprzeciw po kanadyjskiej stronie. Adams dołożył do tego głos muzyka. W tekście przypomina, że Irokezi nazywali Ontario „jeziorem lśniących wód”. Podkreśla, że to nazwa nadana przez rdzenne ludy, a nie przez dekret prezydenta. Piosenka pasuje do całego albumu How’s It Goin’, który od początku miał opowiadać o Kanadzie. „Lake Ontario” jest na nim najbardziej politycznym utworem.


