Polska scena metalowa żegna muzyka: Tomasz „Demolka” Molka nie żyje. Perkusista miał 52 lata. Znany był przede wszystkim z zespołu NoNe, współpracował też z grupami Sweet Noise i Flapjack. Był również cenionym tatuatorem.
O jego śmierci poinformowali 2 listopada współpracownicy ze Studia Tatuażu Demolka. Poprosili o uszanowanie prywatności rodziny i bliskich zmarłego. Przyczyny śmierci nie podano do publicznej wiadomości.
Pożegnania ze sceny
Studio napisało, że Molka był nie tylko twórcą miejsca, ale też przyjacielem. Według komunikatu budował społeczność ludzi połączonych pasją do tatuażu i muzyki.
Muzyka pożegnali także ludzie i podmioty związane z polską sceną rockową i metalową. Wśród nich była wytwórnia Mystic Production oraz Glaca, lider Sweet Noise.
- Glaca napisał w mediach społecznościowych, że odszedł jego przyjaciel, „wspaniały i prawdziwy człowiek”.
- Przypomniał, że Molka był założycielem i perkusistą NoNe.
- Dodał, że był też artystą tatuażu i właścicielem studia Demolkatat2 w Bydgoszczy.
Dorobek NoNe
Tomasz Molka był jednym ze współzałożycieli zespołu NoNe, który powstał pod koniec lat 90. Grupa zbudowała mocną pozycję na polskiej scenie nu-metalowej i metalcore’owej. Występowała m.in. u boku Machine Head, Soulfly i Hatebreed.
W dorobku NoNe jest osiem albumów studyjnych. Najnowszy, Beyond the Light, ukazał się w lutym 2026 roku, po blisko dekadzie przerwy wydawniczej. Poza muzyką Molka był jednym z najbardziej rozpoznawalnych tatuatorów w regionie kujawsko-pomorskim.


