Nowy album My Chemical Romance powstanie w 2027 roku. Zapowiedział to wokalista Gerard Way podczas koncertu w Hollywood Bowl 30 października. Zespół skupi się na pisaniu i nagrywaniu, więc w tym czasie raczej nie wyruszy w trasę.
To będzie pierwszy premierowy materiał grupy od singla „The Foundations Of Decay” z 2022 roku. Płyta nie ma jeszcze tytułu ani daty premiery.
Co powiedział Gerard Way?
Muzyk był zaskakująco konkretny, jeśli chodzi o plany koncertowe. Zapowiedział spotkanie z fanami dopiero w 2028 roku, choć zostawił sobie furtkę.
— W przyszłym roku chcemy nagrać płytę. Pewnie nie zagramy żadnych koncertów — powiedział Gerard Way.
Dodał, że w tej decyzji nie ma drugiego dna. Jeśli zespół wyjdzie z wprawy podczas pracy w studiu, może jednak wrócić na scenę wcześniej.
Gdzie zagrają jeszcze w tym roku?
Zanim zespół zamknie się w studiu, zagra krótką serię koncertów w Azji:
- 7 listopada: Paradise City Korea, Incheon, Korea Południowa,
- 10 listopada: Singapore Indoor Stadium, Kallang, Singapur,
- 11 listopada: Singapore Indoor Stadium, Kallang, Singapur.
Spór o tancerki
W ostatnim czasie wokół grupy pojawiła się też sprawa sądowa. Właściciele marki Dallas Cowboys Cheerleaders pozwali zespół po niedawnym koncercie w Los Angeles. Na scenie pojawiły się wówczas tancerki w podobnych strojach, z kartonowymi pistoletami w rękach. Według Rolling Stone zespół zgodził się nie używać tych kostiumów, dopóki sprawa nie zostanie rozstrzygnięta.
Poprzednie wydawnictwa i powrót zespołu
Ostatni studyjny album grupy, Danger Days: The True Lives Of The Fabulous Killjoys, ukazał się w 2010 roku. Trzy lata później zespół się rozpadł. W grudniu 2019 roku muzycy wrócili razem na scenę podczas koncertu w Shrine Expo Hall w Los Angeles. Pandemia opóźniła dalsze plany, ale w 2022 roku odbyła się pełna trasa reunionowa. Wtedy też wyszedł singiel „The Foundations Of Decay”.


