Koncert Beth Gibbons w Polsce odbędzie się 17 lipca 2027 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. To jeden z 15 występów, które brytyjska wokalistka da na przełomie czerwca i lipca 2027 r. Tą trasą zamknie koncertowy rozdział solowej płyty Lives Outgrown, wydanej w maju 2024 r.
Bilety na katowicki koncert trafią do sprzedaży 30 października. Artystka ogłosiła pożegnalną trasę w mediach społecznościowych. Podziękowała zespołowi i publiczności, która wspierała dotychczasowe występy. „Mam nadzieję, że z niektórymi z was jeszcze się zobaczymy” – napisała Beth Gibbons.
Co wiemy o koncercie w Katowicach?
Na razie znamy podstawowe informacje. Najważniejsze z nich:
- Data: 17 lipca 2027 r.
- Miejsce: Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach
- Program: materiał z albumu Lives Outgrown
- Sprzedaż biletów: od 30 października
Katowice to jedyny polski przystanek na trasie. Cała seria obejmie 15 koncertów. Dla polskich fanów może to być jedna z ostatnich okazji, by usłyszeć ten materiał na żywo. Beth Gibbons bardzo rzadko pojawia się na scenie, a kolejne występy nie są zapowiedziane.
Beth Gibbons i Portishead – tło
Największą popularność przyniosły Beth Gibbons nagrania z zespołem Portishead, który uważa się za jednego z twórców trip-hopu. Grupa wydała tylko trzy albumy studyjne: Dummy (1994), Portishead (1997) i Third (2008). Do tego dochodzi koncertówka Roseland NYC Live z 1998 r. W 2015 r. zespół przestał regularnie działać. Geoff Barrow, producent i multiinstrumentalista tria, zapowiedział wtedy, że muzycy zajmą się innymi projektami, ale zaznaczył, że Portishead nigdy się nie rozpadł. W Polsce Beth Gibbons wystąpiła ostatnio w 2014 r. Zaśpiewała wtedy w warszawskiej Operze Narodowej, u boku Krzysztofa Pendereckiego. Wykonała partię solową w III Symfonii op. 36 Henryka Mikołaja Góreckiego. Górecki skończył ją w 1976 r. i zadedykował żonie. Ta niemal godzinna kompozycja składa się z trzech „pieśni żałosnych” i opowiada o matce, która cierpi po śmierci syna. Brytyjka nauczyła się polskiego tekstu fonetycznie. Ten występ do dziś wspomina wielu słuchaczy.


