Nowa płyta Slipknot ma już nagraną perkusję. Eloy Casagrande, który dołączył do zespołu w 2024 roku, zakończył pracę w studiu nad swoim debiutanckim albumem z grupą. Szczegóły ujawnił w rozmowie z The Downbeat Podcast.
Casagrande wcześniej grał w Sepulturze. Do Slipknot trafił niedługo po rozstaniu zespołu z poprzednim perkusistą Jayem Weinbergiem. Nowy materiał ma być surowy i bez studyjnych sztuczek.
Jak powstaje nowy album?
Prace ruszyły pod koniec 2025 roku. Casagrande i gitarzysta Jim Root zaczęli od wymiany riffów i partii perkusji. Pierwsze wspólne granie odbyło się w lutym lub marcu. W studiu jammowali też z Clownem, po trzy–cztery godziny dziennie, i nagrywali wszystko. Potem odsłuchiwali nagrania i szukali momentów, w których czuli porozumienie.
Tak minęły około dwa miesiące. Później do składu jamów dołączyli Mick Thomson, V-Man i Michael Pfaff. Z nagrań wybierano fragmenty, z których budowano zalążki piosenek. Producent Matt Wallace razem z Clownem pomagał wyłapywać najlepsze pomysły.
Bez nakładek i poprawek
Zespół chciał, by brzmienie było jak najbliższe koncertowemu. Casagrande unikał nakładania ścieżek (overdubów) i poprawek punktowych (punch-inów). Każdy utwór grał pięć, sześć, a nawet siedem razy, a potem wybierano najlepsze podejście. Czasem sklejano połowę jednego ujęcia z połową drugiego, ale bez poprawek w trakcie nagrania.
- nagrania mają brzmieć jak gra żywego człowieka,
- większość utworów powstała w jednym podejściu,
- perkusista będzie musiał ponownie nauczyć się improwizowanych partii.
Casagrande podkreślił: „Nie jestem maszyną. Nie jestem perfekcyjny i chcę zachować tę prawdę na albumie”. Dodał, że nowe piosenki są w stu procentach prawdziwe. Przyznał, że rzadko bywa zadowolony z własnej gry. Cieszy go jednak, że zadowoleni są pozostali członkowie zespołu i producent.
Skąd wziął się „Arsenal”?
Zespół wydał niedawno osobny utwór „Arsenal”. Według Casagrande’a napisał go Corey Taylor, a riffy dograł Jim Root. Piosenka nie powstała więc podczas jamów. Perkusista początkowo trzymał się prostych partii od wokalisty. Potem Clown zaproponował, by je zmienić i uczynić bardziej agresywnymi oraz hipnotyzującymi. Gdy przyszedł czas nagrania singla, perkusista nie wiedział jeszcze, co dokładnie zagra. Zespół jammował nad utworem przez całe popołudnie. Wieczorem Casagrande nagrał go w jednym ujęciu.
Tło
Dla Slipknot to pierwszy album po zmianie na stanowisku perkusisty. Nie podano jeszcze tytułu ani daty premiery.


