Everything But The Girl zapowiadają nowy album. Płyta Blue Reservoir ukaże się 19 lutego 2027 roku nakładem Buzzin’ Fly/Virgin Music Group. Na początek duet Tracey Thorn i Ben Watt pokazał singiel „Young and Dumb”, od razu z teledyskiem.
To ich drugi album od zakończenia 24-letniej przerwy w nagrywaniu. Wydana w 2023 roku płyta Fuse nie okazała się więc jednorazowym powrotem. Tym razem pomysł narodził się w znacznie mniejszej skali. Zaczęło się od kameralnych koncertów w londyńskim MOTH Club, który mieści zaledwie 300 osób.
Co wiemy o nowej płycie?
Rezydencja w MOTH Club ruszyła w 2025 roku. Były to pierwsze wspólne występy duetu od mniej więcej 25 lat. Skończyło się na około 30 koncertach. Muzycy wrócili wtedy do prostego brzmienia, od którego zaczynali: gitara, głos i niewiele więcej.
Ten klimat słychać w „Young and Dumb”. Utwór otwiera hiszpańska gitara z nylonowymi strunami, a potem piosenka przechodzi w spokojny, kołyszący rytm z wpływami bossa novy. Watt kupił ten instrument na początku 2026 roku i szybko stał się on podstawą pisania nowych piosenek. „Odnalazłem głos, który uważałem za utracony” – mówi muzyk.
Dziewięć z dziesięciu utworów powstało na gitarze, jeden na fortepianie. Większość materiału zespół nagrał na żywo w lipcu, w ciągu 10 dni w londyńskim RAK Studios. W sesjach wzięli udział stali współpracownicy: Rex Horan (kontrabas) i Evan Jenkins (perkusja), a także perkusjonista Fabio de Oliveira. W dwóch utworach słychać też Blake’a Watta, syna Thorn i Watta.
Teledysk do „Young and Dumb” wyreżyserował Edward Bishop według scenariusza samego duetu. Zdjęcia nakręcono oczywiście w MOTH Club.
Lista utworów
- „Forward”
- „Scala”
- „Young and Dumb”
- „Do What You Can”
- „Christmas Gone”
- „Courage Mon Brave”
- „The Round and Round”
- „Fork in the Road”
- „Good Hope”
- „The Great Unknown”
Tło
Everything But The Girl to jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich duetów. Prywatnie Tracey Thorn i Ben Watt są małżeństwem. Po długiej przerwie wrócili w 2023 roku albumem Fuse, który – jak sami przyznawali – stał się płytą powrotną trochę przypadkiem. Blue Reservoir wyraźnie zmienia kierunek: zamiast elektroniki z Fuse dostajemy akustyczne, nagrane na żywo piosenki. Bliżej im do kameralnych początków zespołu niż do klubowego brzmienia, z którego słynęli później.


